Twarz jej była mała, ____, włosy miała ____, rzadkie, ____ wyraz twarzy. Włosy jej były żółte, jak ____ również była twarzyczka, ponieważ Mary urodziła się w ____ i wiecznie zapadała na zdrowiu — to na to, to na owo. ____ dziecko – rzekła później pani Crawford współczująco. – Matka jej była taka urocza i miła w obejściu, a Mary to najbardziej ____ stworzenie, jakie w życiu widziałam. Dzieci nazywają ją „panną Mary ____”, a choć to niepoczciwe z ich strony, wcale im się nie dziwię. Ponieważ była dzieckiem nader ____, wszystkie swe myśli skierowała ku ____, jak zresztą i przedtem zwykła była czynić. Gdyby była starsza, może przeraziłaby ją myśl, że została całkiem ____ na świecie, ale ponieważ dotąd zawsze troszczyli się o nią inni, sądziła, że tak musi być ____. Chłopiec miał ____, miłą powierzchowność, a wyglądał na lat dwanaście. Był schludnie ubrany, nos miał zadarty i ____ czerwone jak dwa kwiaty maku, a Mary jeszcze nigdy nie widziała takich ____ i tak bardzo ____ oczu. Na pniu drzewa, o które był oparty, siedziała przyczepiona pazurkami wiewiórka, patrząc na chłopca, zza krzaków zaś szyję wyciągał i nasłuchiwał bażant, a tuż przy nim siedziały dwa króliki, ruszając różowymi noskami — i zdawało się, że wszystko to zbliżało się coraz więcej, by słuchać ____ tonów fujarki. Chłopczyk miał ostrą, drobną twarz koloru kości ____, a oczy jego zdawały się na tę twarz zbyt duże. Gęstwa włosów w ____ opadała mu na czoło, co twarzyczkę czyniło jeszcze ____ (...) Mary nie zdawała sobie sprawy z tego, że sama była ____ dzieckiem, lecz widziała aż nadto, jakim sobkiem był ten ____, tajemniczy chłopiec. Jakby cały świat został stworzony dla niego! Jaki był dziwny i jak obojętnie mówił o śmierci. Leżał i ____ o sobie, o swoich ____, o swoim zmęczeniu przez całe dnie, miesiące, lata. I dopiero teraz, gdy inne, równie jak on ____ dziecko uparcie twierdziło, że nie jest on tak ____, jak sobie wyobraża – Colinowi zaświtała myśl, że może Mary ma rację. My oboje – niby panienka i ja – jedziemy na jednym wózku. Jesteśmy ulepieni z tej samej ____. Oboje nie jesteśmy ____, zawsze ____ i nieprzyjemni, poznać to od pierwszego wejrzenia. No i mogę się założyć, że mamy równie ____ charakter. Zaczęła ____ ten ogród tak samo, jak zaczęła lubić rudzika, Dicka i matkę Marthy. Zaczęła lubić i Marthę. Strasznie jakoś dużo było do ____, zwłaszcza jeśli się przedtem nikogo i nic lubić nie ____. Życie, jakie wiodła w domu o stu tajemniczych, zamkniętych pokojach, i brak jakiejkolwiek rozrywki – wszystko to pobudziło do pracy jej gnuśny dawniej umysł i poczęło podniecać ____. Nie ulega kwestii, że przyczyniało się do tego ____, ostre i czyste ____ wrzosowisk, które zaostrzyło jej ____, a walka z wiatrem nie tylko pobudzała krew do szybszego ____, ale wyrwała z uśpienia jej umysł. W Indiach było jej zawsze za gorąco, czuła się zbyt ____ i ____, by pragnąć czegokolwiek, lecz tu zaczynała doznawać ____ działania. Była też o wiele mniej kapryśna, choć nie zdawała sobie z tego sprawy. Dokonywała się w niej w tej właśnie chwili jakaś ____ zmiana. Odkąd przybyła do Misselthwaite, był to czwarty dodatni fakt, jaki jej się wydarzył. Najpierw – zdawało jej się, że zrozumiała ptaszka i była zrozumiana przez niego; po wtóre – nauczyła się biegać i walczyć z wiatrem, co ją ____ i poruszyło ____ w żyłach; następnie – poczuła się pierwszy raz w życiu ____; i wreszcie – poznała, co to znaczy kogoś serdecznie ____. Mary robiła postępy. Przez trawnik szedł pan na Misselthwaite, a wyglądał tak, jakim go większość służby nigdy nie widziała. U jego zaś boku, z ____ głową i ____ oczami, kroczył pewnie i rześko jak ____ chłopiec w Yorkishire – panicz Colin!

Cechy Mary, Colina i Dicka

by

Leaderboard

Visual style

Options

Switch template

Continue editing: ?